RPG

Masz jakieś konkretne zainteresowania? Może zbieranie znaczków. Tutaj możesz pochwalić się swoim hobby.

Moderator: Porządkowi

RPG

Postprzez diana w Nie Sie 26, 2007 6:42 pm

Zakladam ten temat poniewaz jest to moje, hehe Hobby :/
Ostatnimi czasy niestety nie mialem mozliwosci pogrania w RPG ale mam nadzieje, ze jeszcze bede mial okazje pobawic sie ze znajomymi :/
Ogolnie... piszcie w jakie systemy graliscie, jaka profesja graliscie itp :/

Ja powiem, ze uwielbiam swiat Forgotten Realms. Jesli chodzi o system to D&D 3 edycja, wczesniej gralem w 2 ale przerzucilismy sie ze znajomkami na 3 :/
Grywalem jeszcze w CP2020, Warhammera, Zew Cthulhu... troszke w Neuroshime :/
Z tych co wymienilem najbardziej jednak podobaja mi sie DD'ki i CP2020 :/

Jesli ktokolwiek gral badz gra w tego rodzaju gry zapraszam do dyskusji :/
diana
 
Posty: 1469
Dołączenie: Pią Mar 11, 2005 8:59 am

Postprzez Ojcik w Nie Sie 26, 2007 7:38 pm

A może mi ktos wytłumaczyć co to za gry i co to jest RPG :/ Zawsze mi się mylą te skróty :/
Ojcik
 
Posty: 1398
Dołączenie: Czw Mar 31, 2005 3:45 am
Miejscowość: Gostyń

Postprzez Kim w Nie Sie 26, 2007 8:34 pm

"D&D sucks!" -Nielubie gier opartych na tym systemie...denerwują mnie niesamowice...zero realizmu :/ (grałem druidem półelfem...)
W CyberPunka grałem całą jedną sesje i nawet niezle... tylko takie troche niedopracowane się wydaje... (grałem wypakowanym implantami technikiem-medykiem)
Warhammer -Nieśmiertelny, piękny, mój ukochany dark fantasy!! Żaden system mu się nierówna, ten świat wsysa... Dosłownie, gram w niego 5 rok i nadal mogę grac. Ostatnio wyszła 2 edycja która poprostu... Co tu dużo mówic- jest lepsza (A to całkiem trudne), system może na początku wydac się lekko niedopracowany i dziurawy, ale w praktyce jest niemal-doskonały... (raczej powinno się zapytc kim "nie grałem" :/ )
Neuroshima- Dobry system, choc szybko mi się znudzil... (zaczęłem grac Sędzią)
Monastyr- Drugi genialny system, szczególnie podwzględem walki na bronie biłe, realizm jaki żadko można spotkac... Naprawde dobry system... (aktualnie gram kilkoma Najemnikiem-żołnierzem z Ragady )
Vampire The Masquerade- Bardzo dobry system, niestety grałem tylko jedną sesje :/. (gralem Malvakianinem - Psychologiem)
Zew Cthulu- Jeszcze niegrałem ale ponoc dobre... wiem że kumple nidlugo go skołują :/
Arkona- Mam ale jeszcze nie grałem (fajny pomysł i wykonanie ale sama mechanika nawala)

I to by było na tyle z systemów z którymi miałem stycznośc...
Czym sa gry RPG?
Kim
 
Posty: 510
Dołączenie: Czw Mar 24, 2005 1:30 pm

Postprzez Ojcik w Nie Sie 26, 2007 9:30 pm

To już wiem co to jest RPG, kiedyś grałam, ale nie pamiętam tytułu :/ Ja to niezbyt lubię grać na komputerze, ale czasami w jakąś przyjemną grę, ale ja sobie upodowałam strategie raczej :/
Ojcik
 
Posty: 1398
Dołączenie: Czw Mar 31, 2005 3:45 am
Miejscowość: Gostyń

Postprzez diana w Nie Sie 26, 2007 10:26 pm

Ale sluchaj:) to sie nie gra na komputerze to o czym my mowimy. Pewnie.. sa gry w stylu RPG na kompie ale to nie to samo :/ Wrecz przeciwnie... to zupelnie co innego :/ Zero przezyc :/
TO o czym my piszemy to poprostu cos takiego....

Spotykasz sie z kilkoma znajomkami gdzies w jakims miejscu, jest mistrz gry, ktory prowadzi cala przygode (wymyslona jakas). Przez ta przygode prowadzi graczy do jakiegos celu. Mistrz opowiada co sie dzieje, opisuje itd. Gracze opisuja co robia, ogolnie wczuwaja sie w postacie wczesniej przez siebie stworzone. O to chodzi.
diana
 
Posty: 1469
Dołączenie: Pią Mar 11, 2005 8:59 am

Postprzez Miku w Nie Sie 26, 2007 11:22 pm

Nom ja chcialem sie gdzies wkrecic ale nikt mnie nie chce. Jedynie skonczylo sie na obietnicach. Szczerze to chcialbym w to zagrac.
Awatar użytkownika
Miku
 
Posty: 342
Dołączenie: Wto Mar 22, 2005 8:44 am
Miejscowość: Mikołów

Postprzez Agatt w Pon Sie 27, 2007 12:18 am

Z grami RPG zetknąłem sie sporo lat temu, w roku 93 za sprawa pewnych pisemek o nazwie Magia i Miecz oraz Złoty Smok. (oba zdaje sie juz nie istnieja).
Poczatkowym systemem w ktorym gralismy były niedopracowane Krysztaly Czasu, bedace zbitkiem roznych systemow w szczegolnosci AD&D, ale porazajace rozmachem i roznorodnoscia swiata.
To przestalo nam wystarczac, wiec pojawily sie systemy po angielsku, kserowane i drukowane tam skads.
Z takich ktore do tej pory gdzies mam w segregatorach i w ktore gralismy namietnie to Pendragon (czasy króla Artura), Gurps (w zasadzie szkielet systemu, bez opisanego swiata, NPC czy potworow, zreszta sama nazwa nam o tym mowi: Generic Universal Role Playing System) oraz Star Wars stara wersja oparta na kostce 6-cio sciennej (obecnie kroluje wersja d20).

Wraz z wyjsciem Warhammera po polsku wzielismy sie za tamten system. I to wydanie konczy niejako pewien etap. To ja moze przedstawie pokrotce czym i gdzie sie paralem.

W Krysztaly Czasu, gralem najdluzej elfami: Łowca-Zabojca (Edrillean) i Kapłanem-Zabojca (Allador z Tagary Szarej, kaplan Sharami, boginii zywiołow ognia i powietrza). Byłem takze Mistrzem Gry (osoba ktora rezyseruje i pisze scenariusz opowiadanej historii w ktorej uczestnicza postacie graczy).

Pendragon byl smieszny, bo zaden z grajacych (poza moim bratem) nigdy nie dochłapał sie statusu rycerza i oficjalnego pasowania, wiec bylismy w zasadzie zbieraniana roznej masci raubritterow-giermkow, czekajacych tylko na okazje zeby sie czyms wsławic. No i byl jeszcze sir Julian (moj brat). Ogolnie cala druzyna jak i MG skladala sie z jego kumpli z klasy, zazdroscili mu troche tego rycerza i czasem pojawialy sie rozne docinki. Z takich ktora najbardziej zapadla mi w pamiec to ktos napisal mu w liceum na oparciu krzesla:
Ser Julian 20 tys/kg

Gurpsa glownie prowadzilem w swiecie opartym na powiesciach Stephena Lawheada (Taliesin, Merlin, Artur, Pendragon, Graal). Potem jakis czas gralismy w swiecie z powiesci Sapkowskiego.

W Star Wars gralem raczej krotko, drugim pilotem-mechanikiem mysliwca.

Mniej wiecej czas wyjscia Warhammera zbiegl sie z pewna popularyzja RPG w moim rodzinnym miescie, Kielcach. Jakimis sposobami wkrecilem sie w kluby zrzeszajace graczy. Poczatkowo Avatar w Kieleckim WDK, pozniej Loch, majacy oficjalna siedzibe w Pałacyku Zielinskich, ale sesje odbywaly sie zwykle w parku, w okolicach muszli koncertowej.
Loch otworzyl mi oczy na kupe innych systemow ktorych nie znalem. (spotykali sie gracze i Mistrzowie Gry, mistrzowie oznajmiali jakie systemy prowadza, gracze w co chca grac i tak sie jakos krecilo, kazdy znalazl cos dla siebie).

Gralo sie głownie w Krysztaly Czasu, ale prowadzone byly takze systemy autorskie (jak np. Wieczna Wojna, w ktorej gra sie soba, przeniesionym nagle do innej epoki, i ma sie przy sobie tylko to co sie zwykle ze soba nosi; system ktorego nazwy nie pamietam, ale gralo sie diabłami-demonami, kazdy miał jakas wybrana przez siebie na poczatku orginalna moc, tylko jedna, no i Lucyfer dawal zadania :/ ).
Inne systemy z ktorymi sie w tamtym czasie zetknalem i troche pogralem to Zew Cthulhu (gralem glownie w czasach wspolczesnych - prywatnym detektywem, moj brat wraz ze swoja druzyna grali 1920, czyli retro), Cyberpunk, poczatkowo wersje angielskie, potem juz polskie, grałem Nomadem (osoba przemierzajaca szosy i ulice wraz ze swoja zmotoryzowana rodzina), cala reszta grala wlasnie Technikami Medycznymi, albo Solosami (Solo = Wojownik, Najemnik). Prowadzono takze Warhammera i po tym pozostala mi nawet ksywka, po postaci ktorej mi juz nikt nigdzie nie chce dopuszczac Robert 'Raven' Drake, czlowiek zaczynajacy swoja kariere od cyrku, przez profesje mocno wojownicze: hersztow banitow, kapitanow najemnikow, szampierza, zabojce, zwadzce, na stare lata osiadlego w profesjach podstawowych, ktorych ukonczylem 28. Postac posiadala swoja bardzo bogata historie, kodeks, tło, przyjaciol, sprzet i tak dalej. No i byla dosc trudna do zabicia.
W Młotka gralem tez conieco elfim lucznikiem, zabojca. Głownie trafialem na druzyny ktorych trzon stanowily krasnoludy, wiec bywalo wesolo - nie dla wszystkich rzecz jasna.

Gralem tez jedna czy dwie sesje w Toona (gra sie postaciami z kreskowek) i Amber (wzorowany na swiecie z cyklu Rogera Zelaznego)
Jakis czas pozniej pojawil sie boom na systemy karciany, sporo osob zaczelo sie tym bawic, ja w miedzy czasie wkrecilem sie w RPG na zywo, czyli tzw LARPy, odbywajace sie zwykle na roznej masci konwentach (warunkiem uczestnictwa bylo posiadanie stroju z epoki, badz stylizowanego). Troszeczke zaczalem odchodzic od RPG wlasciwego gdy pojawil sie Wampir. Poczatkowo angielski, pozniej juz coraz bardziej polski, zaczal nas wciagac przerazliwie. Moja pierwsza postac to Gangrel byl (klan wampirzy silnie zwiazany z natura, zwierzetami...) niestety trafilalem na zle druzayny i zlych Mistrzow Gry, ktorzy prowadzili głownie Krysztaly Czasu w konwencji Wampira, czyli zabic tamtego, znalesc to, nie dac sie zabic tym, złapac tamtych, przezyc tu. Totalna bzdura, wtedy zrazilem sie kompletnie do grania postacia fizyczna (Gangrel to raczej miesniak, chociaz niekoniecznie). Moim nastepnym wyborem byl Tremere (klan wampirzych magow, stale knujacych plan przejecia wladzy w strukturach Camarilli), ktorym gralem tylko u jednego Mistrza Gry w stalym i niezmieniajacym sie skladzie i ciagnelismy ostra intryge polityczno-mafijna (postac nazywala sie Richard Garrison) oraz Nosferatu (zdegenerowany fizycznie- no brzydki poprostu, mistrz zdobywania i przekazywania informacji, o artystycznej duszy i filozoficznym podejsciu do swej egzystencji, zwalem sie Zhaar)
Potem powychodzily inne systemy White Wolfa: Wilkołak, Mag, Duch... Szerzej wciagnal mnie Mag, ale nigdy nie dane bylo mi znalesc druzyny znajacej ten system. Gralem za to w Wilkołaka Bastetem (kotołakiem, konkretnie kuguarem)

Potem zajalem sie nauka, jakos przestalem miec czas na cokolwiek. jakos wtedy pojawil sie u nas w Kielcach pomysl zrobienia LARPa trwajacego 24h na dobe. Kielce by Night. (nic straszliwie orginalnego, podobne larpy funkcjonowaly juz wczesniej np w Toruniu czy Warszawie) w swiecie Wampira Maskarady. Poczatkowo zostalem przemieniony przez Gangrela (ale szybko zginalem, w wojnach o wladze z Sabatem i wewnatrzklanowych), pozwolono mi zagrac jeszcze raz. Tym razem zalozylismy Fundacje Tremere. No i sie dzialo. Wywrocilismy caly porzadek do gory nogami. (tzn Sabat zaczal, bo wszystkich niesamowicie pociagala wizja bycia tym zlym, i naruszylo to struktore sil). Ogolnie napuscilismy jednych na drugich, przeprowadzilismy pare rytualow (haha, nigdy nie zapomne min tych drechow ktorzy zaczepili nas w noc wszystkich swietych w okolicy cmentarza z pytaniem co tu robimy, jak pokazalismy z czym przyszlismy i co mamy zamiar odstawic... ), ktore sporo namieszaly.

Ogolnie jak poszedlem na studia to mi sie kompletnie urwal kontakt ze wszystkimi i zagralem pare razy w Neuroshime z jakas przygodnie spotkana druzyna i w zasadzie tyle. No nie, byla jeszcze krotka przegoda z Legenda Pieciu Kregow (czasy samurajow) Wkrecilem sie w mudy, erpegow troche przestalo mi brakowac. Teraz chwilowo wykrecilem sie z mudow, wkrecilem w mmorpgi. Ale to juz nie to samo jest.

AD&D tez jakos nie bardzo lubie. Prowadzilem kiedys sporo, ale grac w to nie lubie. Do systemow gier komputerowych sie nadaje, ale jak na granie ksiazkowe jest zdecydowanie zbyt malo realistyczne.
Awatar użytkownika
Agatt
 
Posty: 226
Dołączenie: Nie Mar 20, 2005 3:59 am
Miejscowość: tomaszów mazowiecki

Postprzez Ojcik w Pon Sie 27, 2007 1:14 am

Fable napisał(a):(...)Spotykasz sie z kilkoma znajomkami gdzies w jakims miejscu, jest mistrz gry, ktory prowadzi cala przygode (wymyslona jakas). Przez ta przygode prowadzi graczy do jakiegos celu. Mistrz opowiada co sie dzieje, opisuje itd. Gracze opisuja co robia, ogolnie wczuwaja sie w postacie wczesniej przez siebie stworzone. O to chodzi.

Ahaaaaa... To fajne :/ Nigdy się nie spotkałam, ale super :/ Wiele razy an jakichś forach o tym czytałam i myślałam, że to na komputerze się gra, a to taka bajka fajna :/
Ojcik
 
Posty: 1398
Dołączenie: Czw Mar 31, 2005 3:45 am
Miejscowość: Gostyń

Postprzez David w Pon Sie 27, 2007 2:10 am

Ja uwielbiam RPG typu np: gothic :/ zresztą wszystkie w które grałem :/
Awatar użytkownika
David
 
Posty: 16
Dołączenie: Wto Wrz 27, 2005 9:27 am
Miejscowość: jarocin

Postprzez Rekishi w Pon Sie 27, 2007 3:06 am

ja nie mam znajomych ktorzy by lubili RPG a szkooooda :cry: kurcze fajnie pewnie jest tak się w to pobawić jak by to powiedziec... "na żywo" :/ Do tej pory grałam tylko na kompie :/ ale jeszcze wszystko przede mną, może spotkam kiedyś kogoś "mrocznego" i mię w to wciągnie :/
Rekishi
 
Posty: 10
Dołączenie: Czw Paź 06, 2005 4:28 am
Miejscowość: Skarżysko-Kamienna

Postprzez Agatt w Pon Sie 27, 2007 4:02 am

Hagi napisał(a):Ja uwielbiam RPG typu np: gothic :/ zresztą wszystkie w które grałem :/

Tu nie chodzi o gry komputerowe tylko takie w wyobrazni :/

Komputerowe RPG z tzw ksiazkowym ma wspolna w zasadzie tylko nazwe i koncepcje rozwoju bohatera (tzn fakt ze jakos owa postac sie rozwija).
Tak naprawde RPG polega wlasnie jak sama nazwa wskazuje na odgrywaniu ról (Role Playing Game), w drugiej kolejnosci na rozwiazywaniu wspolnie jakichs zadań (tzw Quest, badz po polsku Przygoda), a dopiero w trzeciej chodzi o rozwoj bohatera (przy wykorzystaniu Punktow Doswiadczenia w rozmaitej postaci uzyskanych za zachowanie w grze)
Awatar użytkownika
Agatt
 
Posty: 226
Dołączenie: Nie Mar 20, 2005 3:59 am
Miejscowość: tomaszów mazowiecki

Postprzez diana w Pon Sie 27, 2007 4:59 am

Zabawa jest przednia !
Brakuje mi tego :/
Bardzo dawno temu gralem... przeprowadzilem sie jakis czas temu, dojezdzac sie nie chce ale to ze wzgledu na prace...
Wczesniej cala ekipa do gry mieszkala obok siebie wlasciwie, gralismy ile moglismy.
Co do tego, ze praca mi troszke w tym przeszkadza...
Otoz, przewaznie zaczynalismy gre okolo 18-19 wieczorem i tak gralismy sobie do 2-3 badz 4 nad ranem, no i w tym sek, ze jeszcze musial bym dojechac do siebie do domciu - okolo godzinki - bylbym na 3,4,5. Nie bylbym do zycia poprostu w pracy :/ niestety...
w piatek .. zreszta :/ Tak sie juz przyzwyczailem ostatnio, ze chcac nie chcac zasypiam okolo 22-23 :/ Tak mi sie organizm przyzwyczail i lipa by wychodzila z mojego grania :/
Moze cos sie zmieni, moze nie.. nie wiem...
Ale chec gry mam caly czas, to tak jak nalog... hmm raczej nie.. sam ne wem :/
W kazdym razie co jakis czas mam taka chcice zagrac jak nie wiem co :/

Anusiak, jesli znajdziesz dobrego prowadzacego to naprawde bedziesz zadowolona i nie pozalujesz tych godzin spedzonych przy grze :/
W kazdym razie zycze milego grania tym, ktorzy graja i tym, ktorzy jeszcze nie grali a zamierzaja :/
diana
 
Posty: 1469
Dołączenie: Pią Mar 11, 2005 8:59 am

Postprzez cheshire w Pon Sie 27, 2007 5:55 am

Ja lubie grac w RPG takie jak Gothic, Diablo itd
cheshire
 
Posty: 2
Dołączenie: Pią Paź 21, 2005 1:44 pm
Miejscowość: Pułtusk

Postprzez hakan w Pon Sie 27, 2007 6:51 am

Przeczytaj piąty post, bo chyba nie zrozumiełaś tematu.
hakan
 
Posty: 110
Dołączenie: Pon Cze 27, 2005 1:51 am
Miejscowość: Prudnik


Powróć do Hobby

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron